Robert Makłowicz uchodzi za dobro narodowe i trudno się temu dziwić. Od niedawna umila podróż po krakowskich ulicach, czytając nazwy przystanków w komunikacji miejskiej. Ale czy właściwie jest coś, czego o nim nie wiemy? Okazuje się, że tak.
To tylko „zajawka” artykułu umieszczonego w serwisie plotek.pl
Zapraszamy do przeczytania







